kuchnia

Krem z Nutelli (do babeczek)

 

SONY DSC

 

Tak, jak już wspominałam, nie przepadam za Nutellą. Ale, że akurat zdecydowałam się zrobić babeczki z Nutelli, idealnym uzupełnieniem był krem z Nutelli. Jeśli same babeczki mają po milion kalorii każda to babeczki z kremem mają prawdopodobnie dwa miliony kalorii. Ale naprawdę fantastycznie zaspokajają ochotę na coś bardzi słodkiego. Nie często mi się taka ochota przytrafia, ale jak już się przytrafi, potrzebuję czegoś naprawdę wybornego żeby szybko tę ochotę zaspokoić. Te babeczki są idealne na taką okazję. Razem z kremem oczywiście.

 

SONY DSC

 

Składniki:

  • 175g masła w tempraturze pokojowej
  • 175g cukru pudru (ja użyłam około połowę tę ilości i i tak krem wydawał mi się bardzo słodki – możecie poeksperymentować, należy jedynie pamiętać, że im mniej cukru tym niej zwarty będzie krem)
  • 350g Nutelli
  • trochę mleka

 

Wykonanie:

  1. Kroimy masło na małe kawałki i ubijamy mikserem
  2. Dodajemy cukier puder po 1 łyżce, nadal ubijamy
  3. Dodajemy nutellę i ubijamy do połączenia składników

Krem wkładamy do rękawa z końcówką do dekoracji i dekorujemy babeczki. Następnie delektujemy się nieziemskim smakiem i nie myślimy o kaloriach. Przynajmniej przez chwilę.

Kremu wychodzi sporo. Na oszcędną dekorację 12 babeczek zużyłam około połowy. Oczywiście można go położyć więcej i wtedy zużyje się całość, ale dla mnie to już by było stanowczo za dużo słodyczy na raz 🙂

Próbujcie, eksperymentujcie, dajcie znać jak wyszło!

 

SONY DSC

 

Oryginalny przepis tutaj.

Reklamy
kuchnia

Babeczki z Nutelli

SONY DSC

 

Z zasady nie jestem wielbicielką Nutelli. Ale uważam, że wszystko jest dla ludzi. I że czasem trzeba sobie dogodzić. A, że akurat była okazja żeby podzielić się tymi kalorycznymi bombami, a w szafce zignorowany kilogramowy słój Nutelli błagał o uwagę, zdecydowałam się wypróbować ten jakże apetyczny przepis.

I cieszę się, że się odważyłam! Tak, babeczki mają prawdopodobnie około miliona kalorii jedna. Ale są tak niesamowicie pyszne, że naprawdę warto je zrobić na specjalną okazję.

I są bardzo proste w wykonaniu!

 

SONY DSC

 

Składniki na 12 babeczek:

  • 3 duże jajka
  • 375g Nutelli
  • 150g. mąki samorosnącej (lub mąki zwykłej z dodatkiem 2 łyżeczek proszku do pieczenia)

Będziecie potrzebować też 12 papierków do babeczek i blachę na 12 babeczek.

 

Wykonanie:

  1. Rozgrzewamy piekarnik do 160 C
  2. Wykładamy blachę papierkami do babeczek
  3. Wszystkie składniki mieszamy dokładnie w misce
  4. Powstałe ciasto wykładamy do blachy wyłożonej papierkami
  5. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na około 20 minut (do suchego patyczka)

 

SONY DSC

 

Wyśmienite babeczki z Nutelli gotowe! Co?? że zostało Ci sporo Nutelli w słoiku i nie masz co z nią zrobić? No jak to? Przecież do tych babeczek trzeba koniecznie zrobić krem z Nutelli (jakby same babeczki miały za mało kalorii). No to co? Idziemy na całość? Po przepis na krem z Nutelli zapraszam tutaj.

 

SONY DSC

 

Oryginalny przepis tutaj.

kuchnia

Najprostsze ciasteczka żytnie

Oj jakże ja czasem mam ochote na ciasteczka. Takie zwykłe. Kruche. Najprostsze.

A jakże też nie mam czasu na kontemplowanie skomplikowanych przepisów. Wolę poświęcić więcej czasu na przygotowanie pożywnego obiadu.

Niestety czasem nie da się zignorować tego marzenia o kruchej słodkości.

W takich sytuacjach warto szybciutko machnąć ciasteczka żytnie.

Baaaaardzo proste. Szybkie. Zaskakująco pyszne. I trochę bardziej zdrowe niż te z mąki pszennej.

,Dietetycy wskazują, że rezygnacja z białej mąki na rzecz mąki żytniej to dobry wybór dla zdrowia. Mąka żytnia (do kupienia tutaj) zawiera sód, potas, wapń, żelazo i witaminy z grupy B. Ma duże znaczenie w profilaktyce nowotworów okrężnicy i jelita grubego.'(urodaizdrowie.pl)

Przepis znalazłam na opakowaniu mąki żytniej. Zmniejszyłam ilość cukru dla zdrowia i dlatego, że nie lubię bardzo słodkich ciastek. Zamiast 125g cukru dałam 90g. I myślę, że spokojnie można tę ilość jeszcze zmniejszyć.

Ciasteczka piekłam w piekarniku nagrzanym do 180C (gas 6) przez 25 minut. Wyszły z piekarnika jeszcze trochę miękkie i stwardniały dopiero po całkowitym wystygnięciu. Nie polecam próbowania gorących – mogą się rozpaść.

Po spróbowaniu wpadłam na genialny pomysł żeby polać ciasteczka roztopioną czekoladą. Okazało się, że topienie czekolady na szybko z dziećmi wyjącymi i szarpiącymi za nogawki jest nielada wyczynem i skończyło się na tym, że ciasteczka były posmarowane a nie polane roztopioną czekoladą (gorzką 74%). Dla mnie i tak bomba. I dzieciom też smakowały! Ale bez czekolady :/

To co? Macie ochotę na szybciutkie coś słodkiego?

Składniki:

  • 200g mąki żytniej białej
  • 125g miękkiego masła
  • 90g cukru
  • opcjonalnie czekolada do polania (posmarowania)

Metoda:

  1. Wszystkie składniki wrzucamy do miski i wyrabiamy ciasto.
  2. Ciasto rozgniatamy na grubość 1.5cm
  3. Wycinamy ciasteczka
  4. Wykłaamy ciasteczka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180C na 20-25 minut.

 

kuchnia

Kotleciki ze słodkich ziemniaków i łososia

Podobno dzieci uwielbiają rybę. Moje owszem lubią, ale w zasadzie tylko smażoną. I zazwyczaj jedzą dorsza. Czasem zjedzą jakąś zapiekankę makaronową z tuńczykiem. Podobno najzdrowszy jest łosoś. Ja nie przepadam i pewnie dlatego moje dzieci też nie bardzo. Ale znalazłam przepis, który wszyscy uwielbiamy (w różnych modyfikacjach oczywiście). Kotleciki ze słodkich ziemniaków i łososia są zdrowe (no dobra smażone są więc pewnie nie aż tak zdrowe jak niektórzy by chcieli) – słodki zeimniak jest zaliczany do warzyw (w przeciwieństwie do zwykłego ziemniaka, który zaliczany jest do jednej klasy produktów z produktami mącznymi), a łosoś jest bardzo zdrową rybą. Są przy tym naprawdę pyszne. Jest to jeden z niewielu przepisów, który smakuje nam wszystkim bez marudzenia.

Ilosc składników jest dosyć umowna, ja ich nigdy nie mierze, używam takich jakie mam i zawsze wychodzi super. Dla dzieci robię wersję podstawową a dla siebie dodaje pieprz cayenne i koperek (koperek i łosoś to super połączenie ale moje dzieci go nie doceniają :D).

Używam zazwyczaj mrożonego łososia bo jest tańszy, można go przechowywać w zamrażalniku więc zawsze mam go pod ręką i podobno mrożone ryby są tak naprawdę świeższe niż te kupowane świeże, bo mrożone zaraz po złowieniu. Lidl w UK ma w sprzedaży dzikiego łososia mrożonego, który jest podobno zdrowszy niż hodowlany bo nie pasiony antybiotykami.

Jeśli chodzi o słodkie ziemniaki, czyli bataty, to są one bardzo zdrowe, a napewno lepsze od zwykych ziemniaków. Zawierają wszystkie niezbędne dla ludzkiego organizmu aminokwasy, nienasycone kwasy tłuszczowe a także mnóstwo witamin i minerałów: potas, chlor, fosfor, wapń, siarkę, magnez, sód, jod, żelazo, witaminy A, C, K oraz B.

‚[Batat] Ma o połowę więcej składników odżywczych niż ziemniak, obniża ciśnienie i pomaga regulować poziom cukru we krwi. Dzięki zawartości żelaza wspiera procesy krwiotwórcze, za sprawą potasu kontroluje gospodarkę elektrolitową organizmu. Mimo zalet i ewidentnej przewagi nad rodzimym kartoflem, jest u nas mało popularny, a szkoda.’  (zdrowie.gazeta.pl)

 

Składniki:

  • jeden duży słodki ziemniak
  • 200g łososia (może być mrożony)
  • 1 nieduża czerwona cebulka
  • pół szklanki bułki tartej (lub więcej według potrzeby)
  • sól i pieprz do smaku
  • opcjonalnie: pieprz cayenne, koperek

 

Metoda:

  1. Ziemniaka obieramy i kroimy na kawałki, zalewamy wodą i gotujemy do miękkości. Po ugotowaniu rozgniatamy i zostawiamy do wystygnięcia.
  2. W międzyczasie przygotowujemy łososia. Ja wkładam go do mikrofalówki na kilka minut (w zależności od wielkości) – wkładam do miski, przykrywam szczelnie folią plastikową i robie w niej nożem małe dziurki (żeby łosoś nie wysechł w czasie podgrzewania). Można też go udusić w wodzie lub mleku na gazie lub w piekarniku. Nie powinien być surowy ale też nie wyschnięty.
  3. Łososia rozrabniamy na małe kawałki i dodajemy do rozgniecionego ziemniaka.
  4. Dodajemy sól i pieprz (opcjonalnie pieprz cayenne i koperek) i tyle bułki tartej żeby masa była twardawa i dało się z niej uformować kotleciki  – robimy kuleczki mniejsze lub większe i rozpłaszczamy (wygodniej się smaży mniejsze, jeśli będą zbyt duże mogą się rozpadać)
  5. Obtaczamy kotleciki w bułce tartej
  6. Rozgrzewamy olej na dużym gazie – chodzi o to żeby kotleciki się zrumieniły i były chrupiące z zewnątrz (uważamy żeby nie przypalić) – smażymy z obu stron

 

Tak wiem, troszkę za bardzo zrumienione 🙂

Można przygotować do nich jakiś zdrowy sos albo dip ale równie dobrze smakują z keczupem i majonezem 😀

 

Smacznego!

kuchnia

Pyszne ciasteczka laktacyjne

Karmienie piersią bywa trudne, szczególnie przy pierwszym dziecku. Opieka nad niemowlakiem pochłania dużo energii. Wiemy że musimy jeść, żeby produkować mleko, ale nie mamy czasu żeby przygotowywać gorący, pełnowartościowy posiłek pięć razy dziennie. Z pomocą przychodzą proste przepisy na zdrowe przekąski. A najlepiej jeśli taka przekąska przy okazji wspomaga produkcję mleka.

Przedstawiam prosty przepis na ciasteczka z płatków owsianych, które mają właściwości pobudzające laktację. Ciateczka są pyszne i sycące, dostarczają zdrową dawkę energii na te chwile kiedy nie mamy czasu ani siły na przygotowanie czegoś bardziej skomplikowanego. Możemy je przechowywać w zamnkiętym pojemniku do 7 dni, ja trzymam je na blacie w kuchni bez przykrycia przez dwa do trzech dni (dłużej nigdy nie przetrwały).

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że dużo składników, ale tak naprawdę tylko kilka kroków do przygotowania. Jeśli nie przepadacie za cynamonem, można go spokojnie ominąć. Ja często robię te ciasteczka bez cynamonu bo moje dzieci go nie lubią. Jeśli zdecydujecie się użyć oleju kokosowego zamiast masła, ciasteczka będą miały delikatny kokosowy aromat. Można pójść za ciosem i dodać trochę wiórków kokosowych zamaiast rodzynek. Próbowałam robić te ciasteczka z czekoladą ale zdecydowanie bardziej mi smakują z rodzynkami. Płatki owsiane i rodzynki to super połączenie. Smaku dodaje tym ciasteczkom syrop klonowy. Możecie go zastąpić innym, płynnym słodzikiem, smak ciasteczek będzie wtedy trochę inny.

 

 

Składniki:

  • 100g płatków owsianych eksprsowych
  • 90g mąki pełnoziarnistej
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1.5 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • 2 łyżki roztopionego masła albo oleju kokosowego
  • 1 duże jajo
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 120 ml syropu klonowego albo syropu z agawy
  • 40 g rodzynek

Metoda:

  1. Rozgrzej piekarnik do 180C
  2. Wymieszaj płatki owsiane, mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i sól w misce.
  3. W drugiej misce wymieszaj roztpione masło (wystudzone), jajko i wanilie. Dodaj syrop klonowy.
  4. Do miski z mokrymi składnikami wsyp suche składniki i wymieszaj do połaczenia składników.
  5. Dodaj rodzynki.
  6. Wykładaj na blaszkę za pomocą dwóch łyżek, nadając im kształt kulek. Rozpłaszcz delikatnie na blaszce.
  7. Piecz 15-30 minut (w zależności od wielkości) do złotego koloru.

 

Mmmmmniam!

kuchnia

Śniadania inaczej – francuskie tosty.

SONY DSC

Ostatnio mam problem co podać moim dzieciom na śniadanie. Już za długo jedzą to samo: banany, jogurt, owsianka i tosty. Ale ciężko jest znaleźć coś co lubią.

Dzisiaj wymyśliłam francuskie tosty posypane cukrem pudrem. Jedynej aż się uszy trzęsły. A jedyny zlizał cukier z wierzchu i poprosił o śniadanie :/ Ale jego jest w ogóle ciężko zadowolić. Mnie osobiście tosty bardzo smakowały. Lubię czasem słodkie śniadanko. Fajna odmiana.

Do przygotowania tych tostów użyłam angielskiego chleba tostowego. Może być biały albo 50/50 (best of both). Jeśli będziecie je przygotowywać w Polsce to proponuje użyć 6 zamiast 4 kromek do tego przepisu, bo polskie chleby tostowe są z reguły mniejsze niż angielskie. Do smażenia można też użyć oleju zwykłego. Lepiej zastąpić go jednak olejem kokosowym – jest zdrowszy i nadaje tostom przyjemnego kokosowego aromatu.

SONY DSC

Składniki:

  • chleb tostowy krojony (ja użyłam 4 kromki angielskiego białego chleba tostowego – one są większe niż większość polskich chlebów tostowych – proponuje 6 kromek)
  • dwa jajka
  • trochę mleka (okolo 3 łyżek)
  • cynamon (opcjonalnie)
  • cukier puder (do posypania)
  • masło do smażenia

Przygotowanie:

Odkrajamy skórkę z kromek chleba, kroimy na cztery. Jajko roztrzepujemy z mlekiem i cynamonem. Maczamy kawałki chleba w jajku tak żeby były nasączone i kładziemy na rozgrzany olej. Smażymy na złoty kolor i posypujemy cukrem pudrem.

Ja zwykle wykładam tosty na ręcznik papierowy żeby odsączyć z tłuszczu.

SONY DSC

Smacznego!

SONY DSC

kuchnia

Muffiny z cukinią

SONY DSC

Wiem, wiem. Znowu muffiny. Ale nic na to nie poradzę. Proste, zdrowe, pyszne. A przede wszystkim dzieciaków nie trzeba namawiać do ich konsumpcji.

SONY DSC

Muszę przyznać, że wcale nie jest tak łatwo znaleźć zdrowszą wersję muffinów, które jednocześnie będą pysznie smakować. Te muffiny są zdrowsze bo robimy je z cukinią (sposób na zakamuflowanie warzywka, którego inazcej by nie zjedli) i bez rafinowanego cukru (yupi!). Ja zrobiłam je tym razem z normalną mąką i wyszły naprawdę dobre. W oryginalnym przepisie jes mąka pełnoziarnista i napewno następnym razem spróbuję zrobić właśnie z taką mąką, bo wtedy muffiny będą jeszcze zdrowsze. Ale tym razem zrezygnowałam z przesadnego uzdrawiania bo mąka pełnoziarnista jednak zmienia smak i nie w każdym przepisie smakuje dobrze. A chciałam żeby Jedyni zjedli bez marudzenia.

SONY DSC

Ten przepis używa oleju kokosowego. Jeśli takiego nie posiadacie akurat to bez paniki – można go zastąpić taką samą ilością masła. Też będzie dobrze (może nawet lepiej dla niektórych). Olej kokosowy daje tym muffinom lekkiego zapachu kokosa. Syrop klonowy można zastąpić płynnym miodem.

Blachę do muffinów można wysmarować masłem albo olejem. Ja użyłam masła klarowanego. I muszę powiedzieć, że muffiny dosłownie ‚wyskoczyły’ z blachy. Do tego przepisu użyłam blachy na 12 muffinów.

SONY DSC

Przy robieniu muffinów należy pamiętać o jednej bardzo ważnej zasadzie – jak najmniej mieszania. Mieszamy tylko do połączenia skłaników. Inaczej muffiny będą zbute i twarde.

Składniki:

  • 1 i 2/3 szklanki mąki (pełnoziarnistej lub zwykłej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżecza sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • pół szklanki syropu klonowego
  • pół szklanki mleka
  • 1/4 szklanki roztopionego oleju kokosowego (lub masła dobrej jakości)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • półtorej szklanki startej cukinii
  • 1/3 szklanki płatków owsianych

Rozgrzej piekarnik do 180C. Przygotuj blachę do muffinów.

W dużej misce wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon i sól.

W odzielnej misce wymieszaj jajko, syrop klonowy, mleko, olej kokosowy i ekstrakt z wanilii. Wlej wymieszane mokre skłądniki do suchych i wymieszaj do połączenia skłaników. Dodaj płatki owsiane i cukinię i wymieszaj kilkoma ruchami, do połączenia skłądników.

Wyłóż ciasto do blachy na muffiny. Posyp płątkami owsianymi po wierzchu.

Piecz około 20 minut – do suchego patyczka.

Przechowywać można do dwóch dni w zamkniętym pojemniku. Można też zamrozić.

SONY DSC

Smacznego!

SONY DSC

dzieci

Jadalna ciastolina z klieku ryżowego.

SONY DSC

Kleik ryżowy. Moja zmora. Jak już kiedyś wspominałam nakupowałam tego kleiku na tony, a jedyna miała go głęboko w nosie. Więc wymyślam kreatywne sposoby zużytkowania gdyż nie znoszę jak się coś marnuje.

SONY DSC

Poprzednio proponowałam ciasteczka z kleiku ryżowego a dzisiaj przestawiam jadalną ciastolinę. Jadalna w tym wypadku nie oznacza, że jest przeznaczona do jedzenia, ale że jest bezpieczna jeśli dziecko miałoby ochotę wziąść ją do buzi 😀

Co w wypadku Jedynej było do przewidzenia. Odkąd zaczęła raczkować uwielbia wszystko próbować (łącznie z kamieniami i petami :D). I oczywiście próbowała i nasze pysznie wyglądające ciastolinowe babeczki – jak widać na załączonym obrazku. Chyba jej nawet smakowało bo nie poprzestała na jenej próbie…

SONY DSC

Ciastolina wyszła wyjątkowo miękka i podatna na formowanie, wycinanie i inną obróbkę. Przyznaję bez bicia, że zamiast się delektować uzyskanym wolnym czasem (bo dzieci były pochłonięte zabawą do reszty), sama się bawiłam :O. Nie mogłam się oprzeć!

SONY DSC

Jak zwykle z domową ciastoliną mały minusik – tłuste ręce. I wszystko inne czego ciastolina dotknęła. Ale plus z kolei jest taki, że w ogóle nie klei i się do rąk i powierzchni. Następnym razem spróbuję trochę zmniejszyć ilość odanego oleju. Zobaczymy jaki będzie efekt. A narazie zapraszam do wypróbowania supermiękkiej i zachęcająco pachnącej ciastoliny.

SONY DSC

Składniki:

  • kubek kleiku ryżowego (oczywiście bezmlecznego)
  • kubek mąki kukurydzianej
  • 3 łyżki oleju
  • pół kubka wody
  • farbka do żywności

SONY DSC

Wsypujemy kleik i mąkę kukurydzianą do miski. Mieszamy. Jeśli używamy farbek w proszku to musimy je wmieszać na tym etapie. Dodajemy olej i wodę (jeśli używamy płynnych farbek to dodajemy je do wody). Mieszamy i ugniatamy aż wszystkie skłąniki się dobrze połączą i ciastolina jest miękka i gładka.

SONY DSC

 

SONY DSC

 

SONY DSC

Super zabawa!

kuchnia

Pełnoziarniste Muffiny Cytrynowo – Makowe

SONY DSC

Jako mama niejadka jestem miłośnikiem muffinów. Odpowiednio przygotowane są bardzo pożywne i niesamowicie smaczne. I dzieci je uwielbiają! Może dlatego, że wyglądają jak słodkie babeczki 😀

Ten konkretny przepis zaczerpnięty został z książki kucharskiej dla osób na dietach eliminacyjnych. Znalazł się tam chyba tylko dlatego, że zamiast białej mąki używa mąki z pełnego przemiału. Nie jestem pewna jak się taka mąka w Polsce nazywa. Po angielsku to jest ‚whole meal’ albo ‚whole wheat’. Jestem pewna, że będą tak samo dobre z białą mąką.

Przepis jest naprawdę prosty i szybki. Jest jeden sekret – ciasto miesza się tylko kilkoma ruchami. Jeśli za bardzo pomieszamy to muffiny wyjdą zbite i twarde.

SONY DSC

 

Składniki:

  •  20 dkg (około szklanki) pełnoziarnistej mąki
  • Półtorej łyżki maku (ja zazwyczaj daję więcej)
  • 50g cukru (1/4 szklanki)
  • łyżeczka sody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 100ml śmietany
  • póltorej łyżki masła
  • 1 jajko
  • 50ml wody
  • półtorej łyżki soku z cytryny (ja daję sok z całej cytryny)

Wykonanie:

  1. Nastawiamy piekarnik na 200 C, natłuszczamy formę do muffinów (ja smaruję masłem).
  2. Wymieszać wszystkie suche składniki w misce.
  3. Wymieszać wszystkie mokre składniki w oddzielnej dużej misce. Trzeba rozetrzeć masło, ale nie musi być dokładnie wmieszane w resztę skłądników (można też dodać roztopione masło).
  4. Wsypać suche składniki do mokrych i wymieszać jak najmniejszą ilością ruchów. Tylko żeby wszystkie składniki byly mokre. Mogą zostać grudki.
  5. Wykładamy masę do natłuszczonej formy do muffinów i pieczemy w nagrzanym do 200 C piekarniku okolo 15-20 minut – do suchego patyczka.
  6. Po wyjęciu z piekarnika studzimy chwilę i wyjmujemy żeby nie zawilgotniały.

Ja mam formę na duże muffiny więc wychodzi mi ich 6. Można rozdzielić masę na mniejsze muffinki – czas pieczenia może się skrócić.

SONY DSC

Przepyszne! I zdrowe. Lepsze niż słodka bułka ze sklepu 😀

kozetka

Kilka moich prawd o powrocie do pracy po macierzyńskim

Po długim okresie urlopu macierzyńskiego powróciłam do pracy. Co prawda tylko na pół etatu, ale przygotowania były na taką skalę jakbym conajmniej miała wyjechać za granicę na kilka miesięcy i zostawić dzieci z małżonkiem.

working lady

Kilka prawd o powracaniu do pracy po macierzyńskim:

1. Przychodzi szybciej niż się spodziewamy i szybciej niż byśmy chciały.

2. Sprawia, że mamy więcej czasu niż miałyśmy wcześniej – wiem te z Was, które jeszcze nie wróciły do pracy zapytają jak to jest możliwe. Otóż może to nawet nie chodzi i większą ilość czasu, ale lepszą organizację. Fakt jest taki, żę odkąd wróciłam do pracy, wreszcie znalazłam czas na to, żeby zrobić rzeczy, na które wcześniej nie miałam czasu (wyszorować piekarnik, zrobić generalne porząki w szafie, itp.). I nie, nie jest to kosztem czasu spędzonego z dzećmi.

3. Sprawia, że czujesz sie bardziej wartościowa. Ok, i tak czułam się wartościowa jako mama, ale teraz wiem, że umiem robić też inne rzeczy dobrze (wszystkie te rzeczy poza zajmowaniem się dziećmi i domem).

4. Nabierasz dystansu do macierzyństwa i dzieci. No muszę przyznać, żę jak się cały swój czas spędza ze swoimi dziećmi to niestety ale nie zauważa się pewnych rzeczy. Nie zauważa się tego jak szybko dorastają i się zmieniają, jak szybko się uczą. Zaczełam zauważać jakie są wspaniałe. Poza tym zdałam sobie sprawę, że moje dzieci mogą przeżyć nie będąc ze mną cały czas i w penym sensie mi ulżyło, bo wiem, że poradzą sobie w sytuacjach kiedy mnie nie ma obok.

5. Zaczynasz znowu myśleć o sobie, o tym co zrobić żeby ładnie wygladać, zaczynasz odkrywać nową siebie.

blank page

Zapewne na cały etat nie dałabym rady, bo nie mam praktycznie żadnej pomocy przy dzieciach i w domu. Ale pół etatu to dla mnie potrzebna odskocznia. Żeby docenić na nowo siebie i swoje dzieci.